Najkrócej rzecz ujmując człowiek renesansu w dobie wszechobecnej dekadencji. Ale może po kolei...
Do tego stopnia kocha muzykę, że nie rusza się z domu bez słuchawek w uszach, nawet gdy idzie do sklepu po bułki.
Słysząc gitarę elektryczną dostaje ciarek na plecach...
Fan wszelakich instrumentalnych i alternatywnych dźwięków. W wolnym czasie oprócz grania na nerwach
wycina na gitarze rockowe solówki - to taka pozostałość po szkole muzycznej.
Generalnie osoba o ironiczno - cynicznym nastawieniu do świata, choć kontakt z nim należy podobno
do raczej przyjemnych rzeczy.
Lekkie pióro, wymyślna riposta i zwinne palce to jego główne atuty. Aha, no i zna na pamięć redakcyjny nr gg - to nie lada wyczyn!
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć