|
zasadniczo to jestem za stary, żeby udzielać się w radiu studenckim, ale dobrze się maskuję. nie lubię pisać wielkimi literami, lubię za to bigos i kopytka. największe problemy zawsze mam z napisaniem tych kilku słów o sobie, na które nikt nie zwróci uwagi. pisanie o uzależnieniu od muzyki trąci banałem, no ale tak wyszło, jakoś. punkt startowy na drodze muzycznej to początek lat 90. i piracka kaseta "happy nation" zespołu ace of base kupiona na bazarze (kula dyskotekowa na okładce, anyone?). potem równie klasycznie - mc hammer, dr alban i roxette. po drodze pewien kazik o dziwnie zbieżnym nazwisku, soundgarden, sepultura i numetalowe wynalazki. przełom - kyuss, piach we włosach i "welcome to sky valley". a potem to już z górki - neurosis, autechre, amon tobin, unwound, nomeansno, venetian snares, shellac, lightning bolt, elektryczny miles davis, michael gira i cała reszta chłopaków i dziewczyn, dzięki którym "koniec radia" jest jaki jest. a jest w każdą niedzielę o 20. chcesz napisać - pisz na
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
|